Home > film, muzyka, ogólne > YouTube XL – wersja dla dużych ekranów

YouTube XL – wersja dla dużych ekranów

Z wielkim zaciekawieniem obserwuję ostatnio rozwój YouTube. Dodano obsługę video o wyższej rozdzielczości, potem HD, następnie możliwość wyodrębnienia filmu do wersji kompaktowej otwieranej w osobnym okienku, a dosłownie na dniach wprowadzono specjalną wersję zwaną XL – do wyświetlania na dużych ekranach (czytaj telewizorach!).

Wygląda to tak:

YouTube XL

W ramach testu uruchomiłem stronkę http://youtube.com/xl z poziomu przeglądarki internetowej w PlayStation 3, na dużym, 40 calowym monitorze. Delikatna korekta ustawień przeglądarki i już YT wyświetla się na całej powierzchni ekranu.

Nawigacja została maksymalnie uproszczona, choć mamy dostęp do wszystkich kluczowych funkcjonalności. Przyciski są duże, widoczne, układ intuicyjny. Treść skaluje się do wielkości ekranu i choć na pierwszy rzut oka może się to wszystko wydawać wielkie i kulfoniaste, to jednak gdy się siedzi kilka metrów od telewizora, to ta wielkość ma znaczenie :)

Menu jest podzielone na podstawowe funkcje – przeglądanie filmików, wyszukiwanie, obsługa naszego konta, ustawienia. Na górze ekranu dostępna jest szybka wyszukiwarka, na główną część treści stanowi przegląd klipów video z danego działu.

Nawigacja została tak skonstruowana, aby móc ją obsługiwać samą klawiaturą, ewentualnie padem lub jakimkolwiek innym kontrolerem. Poruszamy się strzałkami, potwierdzamy Enterem. Bardzo prosto i intuicyjnie. Podobnie na padzie, choć przyznam się, że na początku poruszałem się kursorem (gałką analogową), co powodowało pewien chaos – aplikacja próbowała aktywować domyślny element interfejsu podczas gdy kursor walczył o aktywację innego elementu. Przerzucenie się na użycie tylko strzałek w padzie poprawiło ogólny komfort obsługi.

XL2

Po aktywowaniu obszaru z odtwarzanym klipem video, mamy do dyspozycji tryb pełnoekranowy. Brakuje mi tu jeszcze wyboru jakości odtwarzanego filmu – nawet wyszukanie tych w jakości HD nie skutkuje lepszym obrazem – na dużym ekranie pixeloza masakryczna…

Full Screen

Jeszcze jedną wadą całego rozwiązania jest pewna bezwładność interfejsu oraz brak płynności – zwłaszcza podczas obsługi z poziomu konsoli. Rzut oka w kod strony ujawnia użycie flasha (no to chyba oczywiste) oraz ogromnej ilości JavaScriptu (to też chyba oczywiste..). Nie są to najszybsze technologie, zwłaszcza w niestandardowych przeglądarkach www (dla porównania w Safari strona działa w miarę płynnie).

Jak widać wady są, jednak biorąc pod uwagę że to świeży wypust i na pewno będzie mocno przerabiany i udoskonalany, to wniosek jest jeden: jest się z czego cieszyć. To krok w bardzo dobrym kierunku.

Gdy tak obserwuję kierunek zmian jakie zachodzą w YouTube, to jestem coraz bardziej pewien, że serwis zmierza w kierunku prezentowania treści w wysokiej jakości video. Łącza internetowe przyspieszają, dziś 10 Mbit w domu nikogo nie dziwi, nic więc też dziwnego, że HD staje się coraz bardziej popularne. Zauważono duże wyświetlacze, YT stawia teraz na komfort obsługi samym pilotem/padem/klawiaturą z fotela kanapy, a to już tylko krok do ewolucji w kierunku VOD i kina domowego w trybie on-line.

  1. Brak komentarzy
  1. Brak jeszcze trackbacków