CoRD – świetny Remote Desktop dla maczka
Zasiadłem dziś po pracy do komputera. Do Maka oczywiście, bo to mój komputer do pracy. Nie jestem jednak jakimś makowym ortodoksem, więc PCta też posiadam. Robi sobie za Media Center – dość wypasiona jednostka (do gier oczywiście) podłączona do wiszącego na ścianie telewizora. W sumie nic szczegolnego, na pewno wielu z Was ma podobne rozwiązanie w domu.
Problem jednak pojawia się wtedy, gdy chcemy sterować tym PCtem, a jednoczesnym braku chęci by wstawać od biurka i odrywać się od Maka :)
Rozwiązanie jest dość oczywiste – musimy znaleźć sobie jakiś program do połączenia zdalnego. Kiedyś kombinowało się z jakimiś VNC i tego typu rozwiązaniami, ale to już przeszłość.
Każdy w miarę nowoczesny (tfu!) Windows ma coś takiego jak udostępnianie pulpitu zdalnego. Szybkie zapytanie do wujka Google i jest – program idealny. Co to jest program idealny? Jest to taki program, który posiada minimum funkcji przy maksymalnej funkcjonalności. Brzmi dziwnie? Nic dziwnego – 99% programów wychodzących z wersji 1.0 zawiera mocno nadmiarową ilość funkcji, przy jednoczesnym skomplikowaniu użycia. Dobry program ma robić to do czego zostal napisany – i nic ponadto!
CoRD – bo o nim cały czas mowa – jest bardzo lekki. Waży całe 3.6 MB po rozpakowaniu – no serce rośnie jak się coś takiego widzi :) Po uruchomieniu wygląda jak na screenie poniżej:
Szuflada na zapisane połączenia, główne okno z widokiem zdalnego pulpitu. Konfigurowanie nowego połączenia to banał: nazwa połączenia, IP PCta, login, hasło i już :)
Dla chętnych jest jeszcze kilka opcji: wybór rozdzielczości, zarządzanie dźwiękiem w PC (można wyłączyć lub nie), no i jeszcze jakieś detale (kolory, tapeta, animacje). Wpisałem niezbędne dane i… DZIAŁA! Zero kombinacji, szybko (sieć wi-fi w domu) i bezproblemowo. W dodatku obsługuje tryb pełnoekranowy – w praktyce – na moim maczku z zewnętrznym monitorem, na ekranie laptopa mam podgląd z PCta, na głównym monitorze OSX. Sprawdza się idealnie, mysz i klawiatura pracują z oboma systemami bez zakłóceń (chyba że mamy jakieś kombinacje klawiszy w OSX poprzypisywane).
Wszystkich zainteresowanych odsyłam na stronę autorów: http://cord.sourceforge.net
Wspominałem że program jest DARMOWY? Jest :)
Aha, jak ktoś nie wie jak włączyć udostępnianie pulpitu w Windowsie, to tu jest ściąga.


No i teraz pytanie za 100 punktów:
Dolna część laptopa to PowerBook G4, i to jeszcze w odbiciu lustrzanym. Bardzo charakterystyczny jest tu wygląd, zestaw gniazd, grubość, zabezpieczenie otwarcia klapy. Nie sposób się pomylić (obok fotka prawdziwego PowerBooka G4).